Posty dla tagu ‘Skki Trikke’środa 1 kwiecień, 2009
Międzynarodowe Mistrzostwa Polski Skki Trikke-FAKRO Cup są za nami.
W hollu hotelowym, gdzie zakwaterowani byli zawodnicy wystawione były trajki, aby ci co jeszcze nie mieli z nimi do czynienia mogli się im bliżej przyjrzeć, a nawet spróbować na nich swoich sił.
Oto wyniki zawodów: 1. Sławek Będkowski wśród kobiet: 1. Kasia Kronenberger wśród dzieci 1. Kasia Kronenberger Międzynarodowym Mistrzem Polski Skki Trikke w zjeździe EXTREME został: 1. Grzegorz Kurek
Mamy więc za sobą kolejną, emocjonującą imprezę zimową z Skki Trikke. Wszyscy nasi goście byli bardzo zadowoleni z wyników, emocji, zabawy i wspaniałego śniegu.
Już teraz zapraszamy za rok i obiecujemy, że będzie jeszcze weselej i jeszcze bardziej emocjonująco.
środa 11 marzec, 2009
Z wielką radością informuję, że jesteśmy oficjalnym sponsorem Międzynarodowych Mistrzostw Polski Skki Trikke, które odbędą się w dniach 19-22 marca na SKKI Torze w Muszynie. Wszystkich chętnych zapraszamy do Muszyny gdzie oprócz kibicowania będzie można samemu spróbować jazdy na Skki Trikke.
Oto program Mistrzostw:
Sobota 21 marca slalom gigant na długiej na 2000m trasie, na której startować będą kobiety, mężczyźni i dzieci do 15 lat w tandemie z dorosłym. Trasa łatwa ale techniczna, wymagająca spokojnego i precyzyjnego prowadzenia Skki Trikke w krawędziach by osiągnąć dobry czas. Po rozegraniu tych zawodów, kobiety zakończą już swoją rywalizację i wyłoniona zostanie Międzynarodowa Mistrzyni Polski, a mężczyźni zostaną nagrodzeni za pierwszą konkurencję, slalom gigant.
Niedziela 22 marca
Do zobaczenia na torze. środa 4 marzec, 2009
Jeżdżę na nartach zjazdowych od kilku sezonów. Jednak wciąż nie czuję się zbyt pewnie na trudniejszych trasach, a przy dłuższych zjazdach bolą mnie nogi. Koledzy namawiali mnie do zmiany nart na wyższy model. Pewnie mieli rację, ale problem ?miękkich? nóg pozostałby nierozwiązany. Dlatego w tym sezonie postanowiłem spróbować czegoś zupełnie nowego tj. Skki Trikke. Test przeprowadziłem w dolinie Stubai w Austrii, w ośrodku narciarskim Schlick2000 i na lodowcu Stubai Gletscher. Mówiąc szczerze trochę się bałem, szczególnie przejazdów na wyciągach. Mimo, że otrzymałem szczegółowe instrukcje ze zdjęciami od Tomasza Dziedzica (polski przedstawiciel Trikke) to do ostatniej chwili nie wiedziałem czy sobie poradzę.
Pierwsza próba miała miejsce już przy wsiadaniu i wysiadaniu do skibusa (taki darmowy autobus, który jeździ od miasteczka do miasteczka w dolinie i zabiera narciarzy do ośrodka narciarskiego). Okazało się, że trzeba zdjąć tylko przednia nartkę, a dwie tylne złożyć i zablokować, żeby bez problemów korzystać z tego wygodnego i co najważniejsze, darmowego środka lokomocji. Po przybyciu do ośrodka Schlick2000 zakupiłem karnet i wraz z dwójką moich dzieci udaliśmy się do gondoli, która zawozi narciarzy na górną stację na wysokości 2136 m. Poruszanie się piechotą ze Skki Trikke tez nie nastręcza wielu trudności. Trzeba po prostu złożony Skki Trikke zarzucić na ramię i uważać żeby przy obracaniu się kogoś nim nie uderzyć. Trzeba w tym miejscu przyznać, że waży on trochę więcej niż para nart, ale za to chodzimy w normalnych butach , a nie w ciężkich, twardych i niewygodnych narciarskich buciorach. Czas wsiadać do gondoli. Dzieciaki pierwsze, wkładają narty do zewnętrznych uchwytów i wskakują do środka. Ja, z odczepioną przednią nartką, wkładam najpierw Skki Trikke a następnie sam wsiadam. Trwa to wszystko chwilę bo gondola się nie zatrzymuje, tylko zwalnia i nie ma zbyt dużo czasu. Skki Trikke mieści się bez problemu, zajmuje w gondoli 1 miejsce siedzące. Przy kolejnych wjazdach często dosiadają się do nas też inni narciarze, w sumie z moim Skki Trikkiem do gondoli mieści się bez problemu 5 osób. Wysiadanie też odbywa się bez problemu, trzeba tylko pamiętać o odczepionej przedniej nartce, żeby jej nie zostawić na siedzeniu w gondoli.
Pierwszy zjazd. Trasa niebieska, łagodna. Staram się trzymać kierownicę prosto, poruszam tylko tylnymi nartami, na zmianę raz jedną, raz drugą. Skręty tylnymi nartami na podobnej zasadzie jak w nartach ? przez odpowiednie naciskanie stopami. Pierwszy zjazd zaliczony, odbyło się bez upadku. Trzeba tylko uważać żeby się za mocno nie rozpędzić, bo wtedy traci się kontrolę. Za wolno tez nie można, bo można się wywrócić tak jak na zbyt wolno jadącym rowerze. Kolejne zjazdy ? próbuję na czerwonej trasie. Przy bardzo pochyłym stoku, aby za bardzo się nie rozpędzić trzeba mocno pracować tylnymi nartami, czasami tylne narty znajdują się na wysokości przedniej! Wzbudzam powszechne zainteresowanie, pytają młodzi i starsi narciarze. Młodym podoba się kolor, a starszym brak potrzeby zakładania niewygodnego obuwia narciarskiego. Byłem jedynym użytkownikiem Skki Trikke zarówno na Schlick2000, jak i na lodowcu. Czułem się naprawdę COOL!
Wsiadanie na kanapy też bardzo łatwe, przy węższych przejściach, trzeba Skki Trikke po prostu przenieść nad bramką. Wsiadamy trzymając ramę na wyciągniętych stopach. Po zajeciu miejsca w kanapie zakładamy ramę na podstawkę (dolna część kabłąka) , na którą zwykle stawiamy narty. Trochę gorzej jest z kotwicą. Może dlatego, że byłem sam, a podjazd był dosyć stromy, miałem problem z utrzymaniem się na niej i wyjeżdżała mi spod pupy. Ale udało się, dotarłem na górę. Na pewno łatwiej byłoby na talerzyku, wtedy łatwiej utrzymać równowagę. Ewentualnie wsiadać na kotwicę we dwójkę tak aby zachować równowagę. Podsumowując, zalety Skki Trikke w porównaniu do nart są następujące: 1. Wygodne buty 2. Swoboda i wygoda w poruszaniu się wynikająca z powyższego 3. Łatwość nauczenia się podstaw jazdy 4. Praca rąk i tułowia w trakcie jazdy 5. Mniejsze obciążenie nóg 6. Torba w zestawie
POLECAM wszystkim, szczególnie narciarzom po kontuzjach kolan i tych znudzonych już 2 deskami.
sobota 21 luty, 2009
Uwaga, uwaga: właśnie dostaliśmy maila od Tomka Dziedzica z testów najnowszego modelu Skki Trikke. Zanim przejdziemy do wyników testów przedstawię Tomka. Jest on ojcem trajkowania w Polsce, wielkim entuzjastą i propagatorem tego sportu, znawcą i instruktorem jazdy na Trikke i Skki Trikke. Jednym słowem: Guru. Można po testach stwierdzić jedno: najlepszy, najlepiej dopracowany, najbardziej komfortowy, najszybszy i najlepiej się prowadzący Skki Trikke jaki do tej pory powstał. Jest tak samo szybki , jak nie szybszy od modelu 2005-2007, komfortowy i pewny na muldach jak czarny. Łączy najlepsze cechy każdego z modeli i ma wyeliminowane ich wady. Dzięki zmienionej geometrii i innej zupełnie kierownicy jest bardzo łatwy w jeździe i jeszcze szybszy. Bezpiecznie się go kontroluje, wymaga mniej siły w jeździe. Osłona na wsporniku wpływa na lepsze postrzeganie go przez innych na stoku, wygląda na bezpieczniejszy i “kosmiczny”. Nowy materiał na platformach nie powoduje przylegania śniegu do nich. Na muldach czy lodzie jak każdy SKki Trikke pędzi i nic sobie z tego nie robi. Przekonstruowany przegub nad przednią nartą daje nam większą precyzję jazdy i łatwiejsze składanie czy rozkładanie Skki Trikke. Jednym słowem jest super. Na Kotelnicy w Białce Tatrzańskiej w normalnym “ruchu narciarskim” na trasie nr 8 dziś jechałem 87,6 km/h. Spokojnie na tej lajtowej trasie można osiągnąc 100 km/h z kontrolą kierunku i prędkości jazdy!! Szkoda tylko, że nas tam nie było… sobota 21 luty, 2009
Na pierwszy rzut oka wygląda jak awangardowa, wyginająca się, trójkołowa hulajnoga. Ale w rzeczywistości to coś więcej - pojazd łączy w sobie funkcje deskorolki, bmx-a, łyżworolek, roweru i nart. W odróżnieniu od roweru, czy hulajnogi, jazda na “trajku” nie wymaga pedałowania, ani odpychania się od powierzchni. Każdy kto pierwszy raz spojrzy na jadącego na Trikke zadaje sobie pytanie ?co wprawia to w ruch? ? ?gdzie są akumulatory??Jak to możliwe? Jest to możliwe dzięki zasadzie zachowania pędu. - Jest to zasada fizyki, która mówi, że jeśli przesuwamy masę do środka osi obrotu, następuje przyspieszenie tej masy Dzięki tej zasadzie poruszają się na przykład ryby. Ryba porusza się dzięki ruchom na boki. Jeśli chce przyspieszyć, zaczyna intensyfikować ruchy. Tą samą zasadę wykorzystuje Trikke. Można by powiedzieć, że jest to takie letnie jeżdżenie narciarskie. Trikke wykorzystuje opatentowany przez Trikke Tech system technologii 3CV, Ta elegancka i prosta konstrukcja to platformy oparte na trzech kołach, która wychyla się poprzez płynne zwroty razem z kierującym, podczas gdy wszystkie trzy koła pozostają w stałym kontakcie z ziemią. Trikke może jeździć z szybkością nawet do 30 km/h po płaskiej nawierzchni, i można swobodnie nim przejechać nawet 80 km w ciągu jednego dnia, a również można podjeżdżać pod wzniesienia do 17% nachylenia!!
Trikke pozwala kierującemu zaangażować całe ciało w jazdę. Stojąc na platformach bez żadnego problemu utrzymuje się równowagę podczas jazdy, a ręce trzymające się kierownicy kontrolują jazdę. Trikke daje nam jednocześnie radość, zdrowie i kondycję. Model T12 doskonale sprawuje się jako wózek zaprzęgowy.
Nauka jazdy na “trajku” jest bardzo łatwa. Jeździmy na niej dzięki płynnym skłonom ciała, faktycznie przypominających szusowanie na nartach. Wystarczy tylko kawałek równej nawierzchni, bo Trikke jest przeznaczony do jazdy po asfalcie, betonie, placach, skwerach itp. Pojazd można składać, waży zaledwie osiem kilogramów, a więc spokojnie można go wziąć ze sobą do autobusu, czy tramwaju. W USA, skąd pochodzi Trikke, moda na jeżdżenie na trzech kółkach przyjęła się bardzo szybko. Ludzie jeżdzą na “trajce” dla rozrywki, ale również do pracy. Nie bez znaczenia jest fakt, że jazda na Trikke jest świetną formą ćwiczeń fitnessowych. Jak dowodzą badania, osoba, która jeździ na Trajku pół godziny zużywa 400 kalorii, czyli 800 kcal/godzinę. -Fachowiec od fitnessu powie, że to jet bardzo dużo i może to być męczące. Jednak fenomen Trikke polega na tym, że te 400 kalorii jest zużywane przez cały organizm jednocześnie, nie ma nadmiernie obciążonej partii mięśni. Na Trikke jeździmy angażując wszystkie mięśnie, począwszy od nadgarstków przez przedramiona, ramiona, barki, mięśnie kręgosłupa, biodra, uda, łydki, aż do stóp.Jest to fitness, który angażuje pracę całego ciała na świeżym powietrzu. Chciałeś mieć skuter? Pojazd z napędem którym można wjechać wszędzie, gdzie pojazdy z napędem spalinowym mają zakaz wjazdu? Czy marzyłeś kiedyś o Seagway’u? Mamy dla Ciebie coś o wiele atrakcyjniejszego !!! Nieporównywalnie mniejsza cena, mniejsza masa urządzenia, lepsze parametry trakcyjne, stabilność i zwrotność dzięki 3 kołom, większy bo nieograniczony zasięg, większa prędkość, mniejsze koszty eksploatacji a wreszcie mozliwość jazdy bez zasilania - to atuty Trikke Tribred, ale o tym później. |
| Copyright 2008 KAMAI® Created by NetArch/Blokdesign |